Mając dosyć bycia jedyną dziewicą wśród swoich przyjaciółek, Bliss Edwards decyduje, że najlepszym rozwiązaniem tego problem jest stracenie dziewictwa tak szybko i tak łatwo jak to tylko możliwe – szybki numerek. O jej planie można by rzecz wszystko, ale zdecydowanie nie, że jest prosty. Kiedy dziewczyna zaczyna wariować i zostawia przystojnego chłopaka samego i gołego w jego własnym łóżku używając wymówki, w którą nie uwierzyłby nawet półmózgowiec. I jakby już nie była zawstydzona do granic możliwości, to kiedy wraca do college’u na ostatni semestr studiów, poznaje swojego nowego nauczyciela sztuki, którego jakieś 8 godzin temu zostawiła rozebranego w łóżku…
Ostatnio przeczytałam książkę ,,Coś do stracenia". Ogólnie uważam, że jest bardzo ciekawa. Pokazuje, tak jak wiele innym napisanych niedawno, że dla miłości warto walczyć.
Główna bhaterkam Bliss to aktorka. Pewnego wieczoru spotyka w pubie interesującego Anglika. Chyba nie muszę pisać czym jest to "coś", co tak bardzo chce stracić.
Okaże się jednak, że łatwiej powiedzieć niż zrobić :)
I kim okaże sie tajemniczy Anglik? Bliss i Garricka ciągnie do siebie, ale czy ich uczucie okaże się wystarczające?
Przeczytajcie i sami sie przekonajcie ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz